Przegląd Moich Produktów do Pielęgnacji Włosów - Maseczki - Diagnosis

Nadeszła nasza Polska jesień a moje włosy przechodzą strasznie ten okres. Są pozbawione blasku oraz wyglądają jak zniszczone. Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane. Każdego roku przechodzą jesień tak samo. Dlatego produkty do pielęgnacji włosów staja się moja ostatnią deską ratunku. Jest to świetna okazja, aby opowiedzieć wam o nowościach jakie znalazły się w mojej pielęgnacji włosów.
Mam nadzieję że pomogę wam w wyborze. Zapraszam do nowego wpisu o Maseczkach od
firmy Diagnosis - GlySkincare. Miłego czytania życzę wszystkim !

Firma Diagnosis S.A. rozpoczęła działalność w połowie 2002 roku. Od momentu powstania największą wartością Firmy są klienci oraz ludzie ją tworzący. Specjalistyczna wiedza naszych pracowników, doświadczenie i ciekawe pomysły, jakie ze sobą wnieśli, pozwoliły na dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa, którego kluczowym zadaniem jest dostarczanie Klientom nowoczesnych produktów najwyższej jakości. Do skutecznej realizacji tego zadania niezbędne było wytyczenie drogi i kierunku rozwoju firmy. Tak, więc „działanie z myślą o naszych Klientach”, można nazwać drogą, którą podążamy, a kierunek rozwoju zapisaliśmy w jednym zdaniu: „działać, idąc zawsze do przodu”. Wynikiem tak sformułowanej strategii jest ciągłe udoskonalanie naszych produktów i wprowadzanie najnowszych technologii. W ten sposób bierzemy aktywny udział w rozwoju medycyny, przyczyniając się tym samym do poprawy jakości życia oraz stanu zdrowia społeczeństwa, w którym żyjemy.

Otrzymałam od firmy Diagnosis dwie maseczki marki GlySkinCare.
To właśnie maseczki potrafią przywrócić moje włosy do pięknego wyglądu.
Największym ich plusem jest wygoda stosowania, czyli nałożenie maseczki
na 20-30 minut i możliwość zajęcia się w tym czasie swoimi obowiązkami.

Maseczka Argan Oil (300ml/30zł)
Maseczka została umieszczona w plastikowym słoiczku o pojemności
300 ml. Moim zdaniem jest to wystarczająca pojemność - nie za dużo nie za mało.
Jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów. Bardzo spodobały mi się naklejki
umieszczone na niej pod wpływem wody nie ulegają zabrudzeniu czy odklejeniu
i do tego jeszcze ten cudowny błękit. Konsystencję ma białą ,lekką dzięki czemu
bardzo łatwo aplikuje się ją na włosy. Zapach inni opisują jej jako chemiczny
jednak dla mnie pachnie dość przyjemnie. Mogłabym to porównać do jakiegoś
kremowego balsamu nawet. Utrzymuje się dość długo na włosach. Aby uzyskać
zadowalający efekt wystarczy ją nałożyć zaledwie na 20 minut. Dodam, że nakładamy
jej mała ilość. Dzięki wzbogaconej formule o olejek arganowy zapewnia naszym włosom
intensywne i długotrwałe nawilżenie. Dzięki zawartości cennych składników: białka pszenicznego, keratyny, witaminy E, panthenolu i aloesu, maska głęboko zregeneruje i wzmocni włosy, nadając im miękość, zdrowy wygląd i blask. Przyjemny zapach olejku
arganowego dodaje stosowaniu maski wiele relaksu oraz odprężenia.Maska chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych (związanych np. z zabiegami fryzjerskimi). Zauważyłam już po tygodniu systematycznego stosowania maseczki znaczną poprawę wyglądu moich włosów, Wychodzi na to, że moje włosy bardzo lubią się z olejkiem arganowym.


Maseczka do włosów z olejem kokosowym ( 300ml/30zł)
Tak jak poprzedniczka została umieszczona w plastikowym słoiczku o pojemnośći
300 ml w kolorach beżu. Konsystencja jednak jest mniej lekka od poprzedniej, mimo
wszystko nakładamy ją tak łatwo jak poprzedniczkę. Zapach jest bardzo i to bardzo
przyjemny - zapach kokosa ( tylko czemu kojarzy mi się ze świetami? ). Trwałość
zapachu jest lepsza od poprzedniczki pewnie temu, że jest bardziej intensywniejszy.
Maska została wzbogacona o naturalny olej kokosowy, kolagen oraz kreatynę,
białko pszeniczne, witaminę E, aloes oraz pantenol. To właśnie kreatynina
w składzie zachęciła mnie do wypróbowania tej maseczki. Moje włosy uwielbiają
kreatyninę czy to w szamponach, odżywkach oraz maseczkach.

Aplikacja maseczki jest taka sama jak poprzedniczki, czyli nakładamy jej małą
ilość na uprzednio zwilżone włosy i zostawiamy na 20-30 minut. Tuż po wysuszeniu
włosów zauważyłam ze włosy stały się mniej napuszone oraz nie elektryzowały się podczas stylizacji prostownicą co wcześniej zdarzało się dość często.. Maseczka świetnie regeneruje nasze włosy - przyczynia się do tego zawarty w niej olej kokosowy. Dodatkowo zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Systematyczne stosowanie maseczki zapewni włosom dawkę intensywnego nawilżenia oraz blasku. Jestem bardzo zaskoczona działaniem tych maseczek. Bardzo pomogły mi w tym ciężkim okresie doprowadzenia włosów do zdrowego wyglądu. Polecam ja z czystym sercem każdej z was.



Zaciekawiły mnie te maseczki, nie miałam okazji ich stosować
OdpowiedzUsuńPolecam swietne sa a warto teraz dac swoim włosom porządną dawkę odżywienia :)
UsuńŚwietne zdjęcia a co do maseczek tej z kokosem używam i jest świetna :)
OdpowiedzUsuńdziekuje , ja mam ochotę wyprobowac jeszcze inne ale poki co te muszę skonczyć ;)
UsuńWidze ze powracasz do swojego koloru i masz rację. Maseczki wyglądają ciekawie, pewnie je wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńTak powracam powoli :)
UsuńŚwietny wpis !
OdpowiedzUsuńZainteresowała mnie w szczególności maska z olejkiem kokosowym, obecnie używam waniliowej na przemian z czekoladową od Kallosa. :) Ponad to uwielbiam szampony jak i maseczki z keratyną, która pięknie wygładza włoski. :)
OdpowiedzUsuńPS zapach kokosu nie kojarzy mi się ze świetami :D
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
To chyba ja mam taki dziwny fetysz z tym kokosem, chociaż moze kojarzy mi się bardziej z ciastem kokosowym które przyrządzam właśnie wtedy :)
Usuńuwielbiam kosmetyki z olejkiem argonowym<3
OdpowiedzUsuńja rowniez tak jak pisalam :*
UsuńMoje włosy wypadają na potęgę jesienią.
OdpowiedzUsuńTo widocznie nie tylko moje wlosy reagują tak na porę roku :/
UsuńAkurat moje włosy potrzebują takich maseczek :)
OdpowiedzUsuńWarto wyprobowac to przyjemnosc dla włosów :)
UsuńMoje nie dość, że nie mają blasku po lecie, to na dodatek wypadają...:( Na razie mam maseczkę, od niedawna, więc jak ona mi nie pomoże, to spróbuję tych :)
OdpowiedzUsuńPolecam widocznie jakiś wpływ ma jednak ta pogoda i zmiana pory roku :/
UsuńTa z olejem kokosowym mnie zaciekawiła :)
OdpowiedzUsuńTak btw to bardzo ładne zdjęcia, przyjemnie się na nie patrzy :)
Pozdrawiam :))
Dziękuje bardzo mi miło to czytać :**
Usuńja na razie mam mnóstwo maseczek z kallosa więc nowych nie kupuję:)
OdpowiedzUsuńMi akurat z Kallosa sie skonczyla wiec wyprobowalam te ;)
Usuńzaciekawił mnie ten olej kokosowy, nie znałam wcześniej tych masek :)
OdpowiedzUsuńby-klaudiaa.blogspot.com
Tak w sumie ja tez ich nie znałam temu je wyprobowalam :)
UsuńMusze je mieć! Chętnie bym przetestowała :)
OdpowiedzUsuńZapraszam-Mój blog
Polecam swietne są :)
Usuńzastanawialam sie nad nimi:P
OdpowiedzUsuńNie ma co się zastanawiać kochana :P
UsuńMiałam ochotę na kokosową, ale moje włosy nie lubią ani oleju kokosowego ani keratyny.
OdpowiedzUsuńhttp://iwonka-bloguje.blogspot.com
Oj to nie bardzo jak nie lubią tych skladnikow ;)
UsuńŚwietnie to wygląda serio :)
OdpowiedzUsuńWyglądają dosć ciekawie :)
OdpowiedzUsuńtak i takie maja działanie :)
UsuńNawet o opakowaniu pomyśleli - wyglądają bardzo ciekawie :) Tych jeszcze nie miałam, jak skończy się moje kilowe pudło maseczki do włosów to może się za nimi rozejrzę :)
OdpowiedzUsuńTak pudełeczko bardzo mi się podoba :)
UsuńJa bym z chęcią przetestowała maskę z olejkiem kokosowym. Musi obłędnie pachnieć :)
OdpowiedzUsuń